A jeśli poczujemy totalną bezsilność?

Opieka nad ciężko chorym bliskim to jedno z najtrudniejszych doświadczeń, jakie może spotkać człowieka. Na początku często towarzyszy nam determinacja, chęć walki, siła i miłość, która zdaje się przenosić góry. Ale z czasem – kiedy dni stają się podobne do siebie, zmęczenie się nakłada, a sytuacja nie poprawia się lub wręcz pogarsza – może przyjść coś, co trudno nazwać inaczej niż bezsilność.


Tak, to może się zdarzyć. I to jest ludzkie.
Czasem przychodzi taki moment, że człowiek ma wrażenie, iż nie ma już siły na nic. Ciało jest zmęczone, głowa pełna trosk, a serce pęka od bólu i bezradności. Można czuć się wypalonym, mieć wrażenie, że wszystko traci sens, że nie ma już nadziei, że nikt nie rozumie tego cierpienia.To nie oznacza słabości. To oznacza, że jesteśmy ludźmi – z emocjami, ograniczeniami, z potrzebą odpoczynku i wsparcia.

Nie da się zawsze być silnym

Społeczeństwo często powtarza: „musisz być silny”, „nie możesz się załamać”. Ale prawda jest inna – nie da się być zawsze silnym. Każdy człowiek ma prawo do słabości, łez, chwili zatrzymania, do tego, by po prostu nie dawać rady. I nie trzeba się tego wstydzić.

Co wtedy?
Zatrzymaj się na chwilę. Nie uciekaj od tego, co czujesz. Nazwij to: „jest mi trudno”, „nie mam już siły”, „boję się”. Samo wypowiedzenie tych słów to pierwszy krok do ulgi.

Poproś o pomoc. Nikt nie powinien dźwigać takiego ciężaru w samotności. Rozmowa z kimś – przyjacielem, psychologiem, duchownym, grupą wsparcia – może stać się oddechem, którego tak bardzo potrzebujesz.

Zadbaj o siebie choć odrobinę. Czasem to może być 10 minut ciszy, spacer wokół domu, prysznic w spokoju czy filiżanka herbaty wypita bez pośpiechu. To drobne gesty, ale pomagają utrzymać w sobie kawałek równowagi.

Pamiętaj, że Twój wysiłek ma znaczenie. Nawet jeśli teraz wszystko wydaje się bez sensu, nawet jeśli nie widzisz efektów – Twój trud, Twoja obecność, Twoja miłość mają ogromną wartość. Chory często czuje Twoją troskę, nawet jeśli nie może jej wyrazić.

Czasem nie chodzi o „otrząśnięcie się”
Nie zawsze da się „podnieść i walczyć dalej” od razu. Czasem trzeba po prostu pobyć w tym stanie bezsilności – dać sobie prawo do odpoczynku psychicznego. To też forma troski: o siebie, bez której trudno potem troszczyć się o drugiego człowieka.


Jeśli dziś czujesz, że nie masz już siły, że nie widzisz drogi dalej – wiedz, że to nie jest koniec. To tylko jeden z trudnych etapów tej drogi. Twoje zmęczenie nie przekreśla Twojej miłości. 

Możesz się zatrzymać, możesz płakać, możesz mieć dość. A potem – kiedy przyjdzie choć odrobina spokoju – zrobisz kolejny krok. Może mały, ale wystarczający, by ruszyć dalej. Bo nawet jeśli teraz nie czujesz w sobie siły, ona ciągle w Tobie jest. Czasem po prostu śpi – i potrzebuje chwili, by się obudzić.


więcej Jak być empatycznym i skutecznym wsparciem dla osób ciężko chorych? - ebook epub - R.D. Schultz | Ebook Sklep EMPIK.COM